TRAVELS: TENERIFE / TEIDE & MASCA

TRAVELS: TENERIFE / TEIDE & MASCA


 Cześć! W dzisiejszym poście trochę więcej o podróżach i miejscach wartych zobaczenia na Teneryfie. Postanowiłam, że połączę zdjęcia z wypadu do wąwozu Masca i parku narodowego Teide. Obydwa miejsca są zdecydowanie "must see places" na hiszpańskiej wyspie. Wraz z dziewczynami zorganizowałyśmy całodniową wycieczkę aby udać się do wyżej wymienionych miejsc. Najbardziej korzystną opcją, jeśli chodzi o poruszanie się na wyspie jest wynajem auta. Na Teneryfie jest mnóstwo wypożyczalni, w których płacicie około 30/40 euro za wypożyczenie samochodu na dzień, bez żadnych dodatkowych kosztów i haczyków. Jeśli nie macie w planach jeździć autem każdego dnia i tak samo jak ja boicie się depozytów, czy też nie macie specjalnej karty wymaganej do takowego wynajmu - ta opcja jest naprawdę zachęcająca i korzystna. Szczególnie jeśli tak jak my, podzielicie koszty na kilka osób. 
 Jeśli chodzi o mnie, największe wrażenie zrobił na mnie wąwóz Masca. Od początku trasy, niekończące się, zapierające dech w piersiach widoki. Droga do celu jest ciężka i bardzo kręta, a auta mija się na milimetry. Jednak jest to zdecydowanie warte poświęcenia! Od razu stamtąd udałyśmy się do parku narodowego Teide. Tutaj na szczęście droga była już prosta i łatwa do pokonania. Czułam się jakbyśmy były w jakimś amerykańskim filmie, pokonując Route 66. Z kolei same tereny parku skojarzyły mi się z Islandią, jednak o znacznie cieplejszym klimacie. Każde miejsce zupełnie inne, różnorodne, z własną specyfiką. To chyba jest najbardziej pociągające w tej wyspie - pomimo stosunkowo małego obszaru, można zobaczyć tak wiele pięknych, różniących się od siebie, wyjątkowych miejsc ze wspaniałą roślinnością czy zabudową. Polecam osobiście, każdemu kto chce się tam udać. Ja na pewno jeszcze wrócę :)
xoxo
SUN&FLOWERS

SUN&FLOWERS


 Dzisiaj w końcu zrobiłam porządek ze zdjęciami z wakacji. Postów będzie kilka, w niekórych więcej widoków, w innych więcej mnie. Teneryfa to wyspa, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Spędziłam tam dziesięć dni, ale wciąż uważam, że to zdecydowanie za mało i z chęcią tam jeszcze wrócę. Więcej opowiem Wam na ten temat w następnych wpisach. Tymczasem zacznę od luźnego posta z wakacyjną stylizacją. Zdjęcia zrobiłyśmy na pięknych ulicach uroczej mieścinki Callao Salvaje. Uwielbiam ubrania we wzory, w soczystych kolorach, szczególnie jeśli chodzi o lato. Myślę, że kombinezon z dzisiejszego wpisu skomponował się idealnie z zachodzącym słońcem. Zostawiam kilka zdjęć, miłego wieczoru!



NEW LOOK playsuit
PRIMARK bag
ZARA espadrilles
Copyright © 2014 dvrkvska's blog , Blogger